Web2.0 – na poważnie i na wesoło

Web2.0 jest tematem dużo głębszym niż sugerowałem w pierwszym poście na ten temat – nie ma jedynie wymiaru technicznego, ale również społeczny i inne. Najczęściej wymieniane aspekty web2.0 to (skrótowo za a cumulative Web 2.0 definition):

(1) “The Web As Platform”: This was the formula for the first Web 2.0 conference, “exploring how the Web has developed into a robust platform for innovation across many media and devices – from mobile to television, telephone to search.” The Web is becoming an metadata-driven infrastructure that is not anymore only accessible by traditional browsers. Web 2.0 applications “can serve content that exploits network effects with or without creating a visual, interactive web page”.

(2) Point of Presence: Web 2.0 is a “Point of Presence on the Web for exposing of invoking Web Services and/or Syndicating or Subscribing to XML based content”. I prefer to understand the term in a metaphoric way: first people were “visiting” a “site”, then they had something like a “cockpit” … and now the user feels immersed in the media.

(3) Microcontent-based: Web 2.0 is based on openly accessable microcontent – it resembles more a field of dynamic content “clouds” than an archive of web “pages” and “documents”. The result is an infrastructure that is open, decentralized, bottom-up and self-organizing.

(4) Second order content or metacontent: Web 2.0 applications are quite commonly based on microcontent coming from a different and distributed source that is machine-processed, reused and put out of context.

(5) Metaweb: “Web 2.0” has earlier been used as a synonym for the “Semantic Web”. The combination of social networking systems with the development of tagging and delivered through blogs and wikis “creates a natural basis for a semantic environment”. The Web 2.0 is not only a better environment for computers, but also for “human clients” who can now get their microcontent aggregated, assembled and structured according to personalized ad-hoc points of views.

Szczególnie “gęsto” dyskutowane są aspekty socjologiczne web2.0 jak choćby w artykule
Why Web2.0 Matters: Preparing for Glocalization
, który moim zdaniem spokojnie mógłby zostać rozwinięty w całkiem interesującą pracę magisterską z socjologii :). Naprawdę polecam!

Z drugiej strony są też ludzie którzy podchodzą do tematu bardziej na luzie jak na stronie z
Create your own Web 2.0 Company, udostępniającej prosty mechanizm generujący “seksowne” nazwy firm (jak np. google :))) które za samą nazwę oraz “tagline” z “właściwymi” (w kontekście web2.0) technologiami, mogą liczyć na łaskawy portfel różnych VC :))). Generujcie, zakładajcie, web2.0 używajcie!

Other Entries

Krótko o blogu i autorze

Blog o finansowaniu startupów, pozyskiwaniu finansowania, startupach internetowych i przedsiębiorczości pisany przez Sebastiana Kwietnia.
EpicVentures.pl Wycenaspolki.pl