Archive for May, 2006

“Web 2.0” zastrzeżone?

Informację o niepokojącym wpisie na irlandzkim blogu Toma Raftery dostałem od Riddle’a już w piątek (dzięki!), postanowiłem jednak wstrzymać się z reakcją do dzisiaj – czekając na powrót samego Tima O’Reilly – jak widać w wielu postach na blogu radar.oreilly.com – wszyscy czekali na jego reakcję na zaistniałą sytuację.

A sytuacja wygląda tak (w telegraficznym skrócie):

  1. mamy konferencję firmy IT@Cork w Irladnii – “Web 2.0 Half Day Conference
  2. IT@Cork dostaje pismo od CMP (CMP jest parterem O’Reilly w organizowaniu konferencji web2con.com) w którym CMP wprost żąda:

    that you immediatelly cease and sesist from utilizing Web 2.0 as the title of your event and from making any further use of our mark, or any mark that is confusingly similar to it. CMP further demands that you provide us with written assurance within ten days that you have ceased to use such conference title and that you will refrain from utilizing any CMP marks in the future

  3. blogosfera jest wzburzona, a komentarze na blogach O’Reilly (CMP nie prowadzi blogów? ;) – szczególnie przy postach 1 i 2 – dosyć nieprzyjemne (przyznam, że nie byłem w stanie przeczytać wszystkich komentarzy… jest ich bardzo dużo)
  4. w poniedziałek wrócił Tim i dzisiaj wyjaśnił sytuację w obszernym poście, kładąc nacisk na kontekst zastrzeżenia nazwy:

    Just to be clear, neither CMP or O’Reilly is claiming the right to all use of the term Web 2.0, as some of the posters assert. We just want to keep other conference companies from putting on on events that trade on the name and concept that we created.

Sposób tłumaczenia Tima sugeruje, że chodzi konkretnie o zabezbieczenie nazwy “Web 2.0 Conference” – mam przynajmniej nadzieję, że tak jest bo inaczej może być zagrożona pozwem również nasza rodzima konferencja. Na razie pozostaje czekać jak sytuacja się rozwinie – myślę, że O’Reilly dużo by straciło jeśli starałoby się przeforsować najgorszą dla społeczności możliwość czyli egzekwować wykorzystanie sformułowania “web 2.0” w każdej konferencji – wydaje się to niemożliwe do opanowania teraz, gdy konferencji “web-dwa-zerowych” jest coraz więcej. Sprawę doskonale posumowuje Boing Boing:

The O’Reilly Conferences’ unique selling proposition is that they rewrite the rules of the industry and coalesce meaning out of the stew of ideas floating around the field. If you’re going to name the next direction the world will take, you have to be prepared for the world to take that direction. Industry shifts become public property — or rather, things that are privately controlled can’t shift a diverse industry.

That means that O’Reilly needs to choose whether it’s going to retain control the word “Web 2.0” for conferences, or retain control over the shifts that created the Web 2.0 phenomenon.

Tagujmy Wrocek!

Logo Wrocek.pl Niedawno pisałem o miejsce.info – miksie google maps pozwalającym tworzyć swoje własne mapy. W tym samym mniej więcej czasie powstał Wrocek.pl – kolejny serwis polski wykorzystujący google maps.

Mieszkam we Wrocławiu i często zdarza mi się szukać w sieci informacji o tym co się dzieje w mieście (wolę to od gazet i telewizji lokalnej). Najczęściej korzystam z wroclaw.naszemiasto.pl i wroclaw.pl. Nie jestem rodowitym wrocławianinem (mieszkam tutaj od 10 lat) dlatego często też potrzebuję mapy. Teraz to wszystko na raz mogę mieć we wrocek.pl – okraszone google maps. W serwisie mogę szukać miejsc (obiektów fizycznych), dodawać własne miejsca, definiować wydarzenia dla miejsc, tagować miejsca.

Twórcy serwisu – Piotr i Karol Papała – są studentami Politechniki Wrocławskiej. Tak w skrócie przybliżają pomysł serwisu:

Nie jest to projekt ani typowo hobbystyczny, ani typowo komercyjny. Zespół Wrocek.pl to dwóch studentów Politechniki Wrocławskiej, którzy po realizacji kilku mniejszych projektów postanowili stworzyć serwis, który dotrze do większego grona odbiorców i będzie innowacyjny oraz interesujący dla użytkowników.

Pomysł na tę wersję Wrocka zrodził się parę tygodni temu i praktycznie od razu, gdy się pojawił przystąpiliśmy do prac. Niestety brakowało nam jednej rzeczy… map, które pojawiły się już w trakcie implementacji (koniec kwietnia).

Nie ukrywamy, że naszym priorytetem jest wypunktowanie na mapie praktycznie każdego miejsca we Wrocławiu. Obecnie Wrocek.pl jest serwisem typowo eventowym, jednak stopniowo nacisk będzie kładziony na miejski informator – ze spisem wszystkich obiektów związanych z edukacją, rozrywką, rekreacją, a także usługami i turystyką. Potencjał jaki tkwi w Google Maps jest po prostu ogromny i wydaje się być nieograniczony :)

Będziemy się jednak starali zachować równowagę pomiędzy serwisem typowo informacyjnym, a społecznym. Dlatego też drugim głównym celem będzie położenie większego nacisku na użytkowników serwisu i interakcje między nimi. Obecnie w serwisie jest zarejestrowanych mało userów, przez co wstrzymujemy się z implementacją grup użytkowników, komunikacji między nimi oraz innych pomocnych funkcji.

Poza tym w planach mamy:

  • wprowadzenie feedów RSSowych dla tagów oraz ulubionych miejsc (w razie zainteresowania użytkowników także eksport wydarzen/miejsc do iCal-a, del.icio.us, yahoo i google calendar)
  • zastosowanie Ajaxa na stronie. Część ludzi uważa to za niepotrzebny gadżet, by być bardziej webdwazerowym ;) ale widzimy, że w kilku miejscach się naprawdę przyda

Jakie widzę zalety wrocek.pl w stosunku do wcześniej wymienionych (redagowanych w klasyczny sposób) serwisów:

  • możliwość współtworzenia serwisu – dodawania własnych miejsc i wydarzeń – to po osiągnięciu pewnej masy krytycznej jeśli chodzi o liczbę użytkowników spowoduje dużo większą dynamikę serwisu niż klasycznie redagowane serwisy
  • google maps
  • tagi – dzięki wykorzystaniu tagów każdy może w swój własny sposób oznaczyć poszczególne miejsca
  • brak reklam – na razie?
  • czystość i prosta nawigacji, intuicyjność obsługi – to moje osobiste odczucie
  • kontekstowe podpowiedzi i opisy – tutaj widać, że autorzy dobrze przemyśleli sprawę objaśnień funkcji w serwisie – jest ich naprawdę dużo

Na szczególną uwagę zasługuje tutaj prosty, czytelny i elegancki wystrój serwisu.

Design serwisu został w całości zaprojektowany przez nas, bez komercyjnego wsparcia. Projektując wygląd strony staraliśmy się zawrzeć maksimum informacji przy prostym, intuicyjnym interfejsie. Opieraliśmy się po części na amerykańskich i w ogóle zagranicznych serwisach webdwazerowych, w których użyteczność jest jednym z podstawowych założeń.

Muszę przyznać, że to mnie urzekło – po serwisie mogłaby jak podejrzewam poruszać się nawet moja babcia.

W serwisie, każdy ma też swój kąt – w sekcji “Mój Wrocek” można tworzyć swój własny Wrocław – definiować ulubione miejsca (plus od razu podgląd wydarzeń w tych miejscach), śledzić ulubione wydarzenia, publikować swoją fotkę i napisać coś o sobie.

Bardzo podoba mi się też wątek dalszego rozwijania aspektu networkingowego serwisu, o którym wspominają autorzy – takie pomysły po upowszechnieniu serwisów typu grono.net i spinacz.pl – będą pojawiać się w serwisach coraz częściej. Wykorzystanie lokalnego serwisu eventowego do tworzenia potencjalnie dodatkowej sieci kontaktów to ciekawy pomysł.

Co autorzy sądzą o konkurencji?

Konkurencja dla wroclaw.pl? Na pewno jesteśmy serwisem po części pokrywającym się tematyką z wroclaw.pl i innymi serwisami o Wrocławiu. Mamy nadzieję, że wyraźnie wyróżnimy się na tle innych stron. Aktualnie jednak jest chyba trochę za wcześnie aby o tym pisać i skupiamy się tylko na rozwoju serwisu. Napewno przyczynimy się do promocji miasta wśród mieszkańców, a także osób przyjezdnych, miasta w którym zawsze się coś dzieje.

Czego mi brakuje:

  • RSS (na wydarzenia, na ostatnie komentarze do wydarzeń i miejsc) – dzięki RSS możnaby być na bieżąco jeśli coś się dzieje, nawet nie wchodząc na serwis
  • prywatnego zaznaczenia gdzie mieszkam – tak abym mógł (automatycznie?) znaleźć trasę ode mnie do konkretnego wskazanego przeze mnie miejsca (może za dużo wymagam… :))
  • fotek – dodawanie zdjęć do obiektów, może też wydarzeń? W tej chwili aż rzuca się w oczy, że serwis nie ma żadnych zdjęć poza tymi które w swoim profilu umieścili użytkownicy
  • edycji bardziej “wikipedycznej” – aktualnie można dodać miejsce i potem również po opublikowaniu – edytować je, ale z tego co widzę to edycję może przeprowadzać jedynie autor (tj. osoba która jako pierwsza zdefiniowała dane miejsce) – to mimo wszystko trochę ogranicza; powoduje też, że dane miejsce niekoniecznie jest edytowane przez najbardziej kompetentną osobę, a jedynie tą która pierwsza postanowiła to właśnie miejsce edytować… (nie rozwijam tego wątku – o tym, że wiki przyda się zawsze i wszędzie i jest lepsza od szwajcarskiego scyzoryka mógłbym pisać i pisać…)

Pomysły na upowszechnienie – proste – serwis ma znaczenie jedynie lokalne (oczywiście w pewnej perspektywie można pomyśleć o warszawka.pl itd. :)) – najprostszym zatem sposobem promocji wydaje się zaszczepienie wykorzystania serwisu w jak największej liczbie “miejsc” (obiektów które można opisać w serwisie), które często nie mają swojej strony internetowej, a jeśli już mają to często aktualizacje muszą iść przez Jego Wysokość Webmastera – wszelkie urzędy, teatry, restauracje, puby itd. – wystarczy zostawić właścicielowi, obsłudze, kartkę z krótką informacją o możliwościach serwisu i na pewno część osób to podchwyci. Sama nazwa serwisu jest też bardzo chwytliwa – to powinno dodatkowo ułatwić jego promocję.

Wrocek.pl ma ciągle za mało treści, za mało miejsc – aby strona stała się naprawdę użyteczna potrzebne jest przekroczenie pewnej masy krytycznej zdefiniowanych obiektów. Stąd apel – tagujmy Wrocek!

Zrób sobie opowiadanie

Logo opowiadam.plOpowiadam.pl jest serwisem, w którym można tworzyć opowiadania we współpracy z innymi użytkownikami serwisu. To bardzo intrygujący pomysł. Po stworzeniu konta i zalogowaniu dowiedziałem się, że serwis jest mocno przemyślany (nie jakaśtam beta ;)). Genralnie bazuje na zasadzie, że nie ma nic za darmo – ważniejsze operacje w systemie należy opłacić punktami, które też zbiera się za aktywność pisarską (można też dokupić SMSem). Zbierając punkty możemy przechodzić na kolejne poziomy – wpływa to nie tylko na ego piszącego :)) ale też na sposób naliczania punktów (efekt śnieżnej kuli – im więcej piszemy tym szybciej zbieramy punkty). Podsumowując – zabawa rewelacyjna.

Kilka słów od jednego z autorów pomysłu – Daniela Kaczmarka (AKTUALIZACJA – drugim współtwórcą serwisu jest Andrzej Urbański):

Model jest tak przemyślany, że użytkownik nagradzany jest za to, że prowadzi opowiadanie – otrzymuje punkty za dopisy innych użytkowników do jego opowiadania – nagradzanie za zapał i za moderowanie opowiadania.

Na czym sie wzorowaliśmy? System puntkowy jest wzorowany na FantasyWorld.pl, moim pierwszym serwisie który prowadzę już 5 lat. To już wtedy działało, ale teraz chcieliśmy stworzyć osobny serwis dla każdego i naprawdę mocno zaawansowany.

Punkty sprawiają, że ludzie starają się a pomysł się podoba, bo to frajda myślec sobie np. że mój bohater będzie żył jeszcze kilka chwil, po czym ktoś dopisując kolejną część, uśmierca bohatera i okazuje się że całość jest logiczna.

Jak się to ma do web 2.0? Pokazowy przykład “user contributed value” i “co-creation”.

Można ten projekt porównać (choć tylko w kwestii kategorii) z opisywanym na TechCrunch unblokt – tyle, że tam kontekst w którym pracujemy jest o wiele węższy – widzimy tylko dwa zdania (czasami nawet znacznie od siebie oddalone) i musimy wstrzelić się z naszym pomysłem. W opowiadam.pl jest dużo “łatwiej” – możemy napisać aż 1700 znaków i jeśli rozpoczniemy opowiadanie zyskujemy status moderatora (dla tego opowiadania) i przez to możemy kontrolować jego rozwój.

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że autorzy wyposażyli serwis w kilka miłych dodatków jak kanał RSS ze zmianami, możliwość chatu z zalogowanymi użytkownikami i system wysyłania wiadomości do innych użytkowników – to znacznie ułatwia pracę nad utworami.

Na razie nie sposób powiedzieć jaki ostatecznie będzie poziom dzieł powstających w serwisie – w tej chwili jest jeszcze relatywnie mało dopisów bo serwis niedawno wystartował. Przeczytałem kilka opowiadań i myślę, że w takim collaborative writing jest jeden szkopuł – osoba dopisująca swój kawałek często ma pokusę rozwijania bieżącego wątku co powoduje, że czasami sceny wydają się przydługie. No ale możne to kwestia wyrobienia – podejrzewam, że niektórym twórcom łatwiej jest rozwijać wątek, innym wprowadzać zmiany – być może zatem przydałby się interfejs pozwalający dopisywać sceny również w środku a nie tylko na końcu? No, ale wtedy dochodzimy do wiki

Przychodzi mi do głowy, że mogłoby być interesujące regularne zapraszanie do współpracy polskich profesjonalnych pisarzy – jak choćby z fantastyki Andrzej Sapkowski, Anna Brzezińska, Rafał Ziemkiewicz – ciekawe byłoby obserwować jak opowiadanie rozwija się pod okiem profesjonalisty w porównaniu do zupełnie amatorskiego podejścia.

Podsumowując – serwis dopracowany, przemyślany i ciekawy. W erze blogowania, citizen journalism – doskonały do ćwiczenia pióra. Polecam!

miejsce.info – Google Maps wkracza do Polski

miejsce.infoZawsze zazdrościłem Stanom, że mają dokładne Google Maps. Zazdrościłem też Brytyjczykom i Irlandczykom – bo tam kompletne Google Maps były już jakiś czas temu. Z wielkim entuzjazmem przyjąłem więc fakt, że 25 kwietnia Google udostępnił bardziej detaliczne mapy dla Polski. No a teraz mamy już miejsce.info – pierwszy znany mi przykład wykorzystania Google Maps na polskich mapach. Nareszcie skończą się moje męki przy delegacjach do Warszawy lub Gdańska – będę miał wszystko w jednym miejscu. Miejsce.info pozwala tworzyć swoje własne mapki, na których możemy:

  • dodawać opisy (używając HTML, w tym obrazków i linków)
  • definiować trasy
  • zaznaczać miejsca

Czego więcej chcieć od mapy?

Patrząc z perspektywy web 2.0 – teraz można zacząć robić ciekawe mash-ups (miksy?) z tymi mapami. Najciekawsze moim zdaniem miksy kartograficzne to:

  • zillow i trulia– integracja z systemem wyszukiwania nieruchomości
  • zooomr – integracja katalogu zdjęć z Google Maps
  • tagzania – opisywanie świata (chyba nie da się inaczej streścić tagzanii… – przykład – Panorama Racławicka)
  • frappr – tworzenie mapek dla swoich przyjaciół (frappr = firend mapper)

Tutaj jest duży potencjał komercyjny – np. wykorzystanie map do lokalizacji ofert pracy, imprez, nieruchomości itp. elementów dla których duże znaczenie ma lokalizacja geograficzna – takie połączenie kreuje znaczącą wartość dodaną.

Ku inspiracji polecam Programmable Web – katalog miksów który na dzień dzisiejszy ma skatalogowane 428 miksów kartograficznych (nie tylko z Google Maps).

Na marginesie – Google Maps jest też już wykorzystane w serwisie Wrocek.pl, o którym mam nadzieję napisać wkrótce więcej.

Trendomierz i Biznes.net

Dzięki informacjom od pana Michała Faber z BiznesNet SA (jednego z organizatorów konferencji “Witamy web 2.0 w Polsce!“) mogę przedstawić kilka faktów o projektach web 2.0 które będą miały swoją premierę podczas konferencji – trendomierz.pl/trendomierz.net i biznes.net – projekty są autorstwa 3SGenerator. W obu poniższych cytatach pozwoliłem sobie zaznaczyć najciekawsze fragmenty.

Logo Biznes.net

Q: Dla kogo przeznaczony jest biznes.net?
A: Serwis biznes.net przeznaczony jest dla profesjonalistów. Profesjonaliści poważnie podchodzą do tego, czym się zajmują. Profesjonaliści wiedzą, że aby odnosić sukcesy w swojej dziedzinie, muszą nawiązywać i dbać o dobre relacje z innymi profesjonalistami.

Q: Do czego służy biznes.net?
A: Serwis biznes.net ułatwia nawiązywanie kontaktu z ludźmi, którzy mogą nam pomóc w realizacji zamierzonych celów – osobistych, służbowych, naukowych itd.

Dzięki biznes.net możliwe jest nawiązywanie owocnych kontaktów, dzięki ludziom których znamy i ufamy. Biznes.net jest narzędziem ułatwiającym prowadzenie networkingu – m.in. poznawania nowych osób z wybranej branży, czy dziedziny.

Biznes.net po pierwsze podpowiada, kto z naszych znajomych może nam wskazać poszukiwaną osobę albo sposób dotarcia do niej – bez odpytywania wszystkich znajomych po kolei. Po drugie biznes.net pozwala skontaktować się z poszukiwaną osobą za pośrednictwem znajomego naszego znajomego, za jego wiedzą i rekomendacją. Po trzecie biznes.net pozwala wymieniać przysługi między znajomymi, bez dużych nakładów i straty czasu. Po czwarte biznes.net pozwala być zawsze w kontakcie ze współpracownikami, partnerami, krewnymi i przyjaciółmi – w razie zmiany pracy, zmiany branży i charakteru pracy, czy zmiany danych teleadresowych. Po piąte biznes.net pomaga ocenić, czy zbudowana nasza sieć jest optymalna w kategoriach korzyści, jakie z niej odnosimy.

Q: W czym konkretnie pomoże mi biznes.net?
A: Profesjonalistom pomaga w znalezieniu pracy lub partnerów biznesowych. Pracodawcom w rekrutacji pracowników. Absolwentom w odnalezieniu kolegów ze studiów, czy programu MBA. Byłym współpracownikom w utrzymywaniu kontaktu z osobami z dawnego zakładu pracy. Handlowcom w znalezieniu klientów wśród znajomych znajomych. Wszystkim w promocji własnych doświadczeń i dokonań, co pozwala otrzymywać interesujące propozycje.

Biznes.net udostępnia uniwersalny, zawsze aktualny sposób kontaktowania się z nami, ale z ochroną przed spamem i poufnością naszych danych teleadresowych.

Q: Dlaczego biznes.net nie jest serwisem wyłącznie na zaproszenie?
A: Serwisy, których użytkownikiem można zostać tylko dzięki zaproszeniu osoby, która jest już zarejestrowana, argumentują, że dzięki temu stworzona zostanie “zaufana społeczność przyjaciół”. Taki tok myślenia jest niezgodny ze zdrowym rozsądkiem i ustaleniami nauki. Nawet, jeśli do serwisu zaprosi mnie mój dobry znajomy, to niekoniecznie jego przyjaciel musi być także moim dobrym znajomym. Im dalej w łańcuchu zapraszających się osób, tym mniejsze
prawdopodobieństwo, ze będą się one znały, nie mówiąc już o wzajemnej sympatii. Rejestracja poprzez zaproszenie nie gwarantuje, że użytkownicy stworzą zaufaną, elitarną społeczność. Mechanizm ten jest raczej chwytem marketingowym, tworzącym iluzję ekskluzywności systemu. Biznes.net nie będzie wykorzystywał tego chwytu.

To ciekawe – kolejny serwis społecznościowy na polskim rynku. Nowością jest, że tym razem jest on skierowany do profesjonalistów (w odrógrożnieniu od grono.net, ogniwo.net, spinacz.pl, które mają bardziej ogólny charakter) – to może w znaczący sposób zachęcić osoby korzystające już z biznesowych niepolskich produktów jak linkedin, openbc lub soflow do przejścia do tego serwisu.

AKTUALIZACJA: Jak słusznie zwrócił mi uwagę pan Jakub Skoczylas – biznes.net nie będzie pierwszym serwisem społecznościowym skierowanym do profesjonalistów. Należy zauważyć, że na polskim rynku są już obecne ogniwo.net i GoldenLine.

Ciekawostką jest dla mnie sformułowanie “biznes.net pozwala wymieniać przysługi między znajomymi” – ciekawe w jaki dokładnie sposób. Czyżby ten system szedł bardziej w kierunku rozwijania sieci reputacji, gdzie “transakcje” pomiędzy partycypantami sieci wyznaczają ich wzajemne zaufanie? Jeśli tak – brzmi ciekawie.

Na marginesie – ilość systemów networkingowych jest zatrważająca. Sam mam konta w linkedin, openbc, soflow, spinaczu, myspace, tagworld i być może jeszcze kilku o których już nie nie pamiętam. Wkrótce powstanie potrzeba stworzenia swoistego “middleware” łączącego różne sieci :).

Logo Trendomierz.NET

Logo Trendomierz.PL

Serwis będzie łączył cechy m.in. Google News i Google Alerts oraz agregatorów blogów, a przy okazji będzie wizualizować trendy medialne i pojawiające się w blogosferze. Wszystko to w kilkudziesięciu kategoriach tematycznych i dwóch wersjach – dla wszystkich (wersja popularna) i dla profesjonalistów.

Tutaj informacje są na razie dosyć lakoniczne – można z nich wywnioskować, że są to swego rodzaju eksperymenty z interfejsem przeglądania newsów. Ciekawostką jest to, że obserwowana będzie też blogosfera (tylko polska? światowa?) – ciekaw jestem jak ta maszynka ma się do działających agregatorów blogowych typu tailrank (mój ulubiony tego typu serwis) czy memeorandum (w tym tygodniu zmieniło nazwę na TechMeme) o których wspominałem wcześniej. Interesujący będzie, też podział na wersję popularną i profesjonalną – tutaj jest jak widzę pomysł na komercjalizację pomysłu (ciekawe czym będą się różnić te wersje?).

Oba serwisy mają startować w okolicach końca maja. Czekam z niecierpliwością na odsłonę.

Witamy web 2.0 w Polsce! – jest oficjalna strona

Jak wspominałem jakiś czas temu w czerwcu (14.06) odbędzie się pierwsza w Polsce konferencja poświęcona w całości tematowi web 2.0. Już uruchomiono stronę konferencji, gdzie można zobaczyć jak ostatecznie wyglądał będzie program. Uczestnictwo w konferencji można zgłosić przy pomocy formularza. Wstęp jest płatny – 300 pln netto.

Jak widać w programie dużo ciekawych osób i tematów. Nareszczie będzie można na żywo zweryfikować jak trendy web 2.0 odbierane są komercyjnie – najciekawszy dla mnie będzie temat “Web 2.0 w oczach polskiego inwestora” prezentowany przez Bogdana Wiśniewskiego z MCI Management. MCI jest jedynym funduszem venture capital aktywnie inwestującym w internet w Polsce na większą skalę, stąd informacje z pierwszej ręki będą bardzo ważne dla polskich twórców aplikacji web 2.0.

Bardzo liczę też na szczegółowe informacje o przedsięwzięciach 3sgenerator.pltrendomierz.pl i biznes.net.

Ponieważ będę na miejscu jako jeden z panelistów możecie liczyć na relację z pierwszej ręki.

Krótko o blogu i autorze

Blog o finansowaniu startupów, pozyskiwaniu finansowania, startupach internetowych i przedsiębiorczości pisany przez Sebastiana Kwietnia.
EpicVentures.pl Wycenaspolki.pl